Głównie wyszukane w sieci
Blog > Komentarze do wpisu
Lawenda

Lawenda lekarska, l. wąskolistna, l. wonna, bławatka, czyszczecz (Lavandula angustifolia). Roślina pochodząca z basenu Morza Śródziemnego u nas uprawiana jako roślina zielarska i ozdobna.
Krzewinka o wysokości od 50 do 90 cm. Pędy wzniesione, w dolnej części zdrewniałe, górą zielone, pokryte srebrzystymi włoskami.
Liście - naprzeciwległe, wąskolancetowate do równowąskich, całobrzegie o podwiniętych brzegach, całe pokryte srebrzystym kutnerem.
Kwiaty - zebrane w poprzerywany kwiatostan. Kwiaty zebrane w nibyokółkach, osadzone po 3 - 5 w pachwinach liści. Kolor purpurowoliliowy do fioletowego, u podgatunków i odmian uprawnych także biały i różowy. Kielich o barwie ciemnoszarej do ciemnopurpurowej, 5-działkowy. Kwitnie lipiec-sierpień.
Korzeń - wiązkowy, silnie rozgałęziony, osiągający ponad 2 m.
Biotop - lubi gleby przepuszczalne, łatwo ogrzewające się, dlatego przemysłowa uprawa jest rozwinięta na południu kraju. W surowe, bezśnieżne zimy przemarza, ale łatwo odbija, co jednak skutkuje zmniejszeniem plonu kwiatów.
Roślina ozdobna - chętnie sadzona w ogrodach, wykorzystywana do nadawania zapachu pościeli i bieliźnie.
Roślina miododajna - w regionie śródziemnomorskim pszczoły produkują z lawendy doskonały miód.

          

[źródło: pl.wikipedia.org]

środa, 06 grudnia 2006, patekku1
Komentarze
2006/12/06 10:30:29
uwielbiam lawende. w każdej postaci. ale ona mnie nie lubi. nie udaje mi się w donicy:( a miód lavendowy to must have:)
i lubie lavande velour:)
-
2006/12/06 10:35:37
Kochana, ja pewnie wiem dlczago lawenda ci nie rośnie - mi też nie rosła... mamy taki ryneczek, na ryneczku starszy pan z lawendą, wdajemy się w pogawędkę - pan nam tłumaczy, że jego lawenda jest już kilkuletnia i przystosowana do naszych zim i naszej pogody. A tę którą my kupujemy w gardenmarketach to sztucznie hodowana "chińszczyzna" która nie przeżyje jednego roku. Kupiłam od niego i mam ją od kilku sezonów :D
-
2006/12/06 11:07:05
a ja głupia tez z ziarenek próbuję...
inne zieloności z ziarenek wyrosły wiec...
naiwna amatorka:D
-
2006/12/06 11:13:47
Z ziarenek nawet nie próbowałam :) Mi zdychała kupowana już wyrośnięta...
-
2006/12/06 20:04:07
A ja spośród wielu innych zastosowań lawendy przypomniałam sobie jeszcze jedno: jako imię żeńskie - panna Lawenda z cyklu "Ani z Zielonego Wzgórza" ;-)
-
2006/12/07 11:28:22
uwielbiam lawendę. Nie hoduję, bo mi nie chciała rosnąć. Ale lubię zapach i pachnie mnie w szafach, namiętnie kupuję woreczki zapachowe z suszkami z lawendą! I dostałam teraz od przyjaciółki wreszcie! prezent z jej wyprawy do Chorwacji, właśnie woreczki z lawendowym suszem, jak pachnie!!
-
2006/12/07 11:30:05
Ela: :D Oj, kiedyś zaczytywałam sie w Ani... :)

Chiara: też lubię zapach lawendy, kojarzy się z wakacjami, nie? :)
-
2006/12/07 23:30:31
A ja całą "Anię" przypomniałam sobie dwa lata temu podczas wakacji! I stwierdzam, że w dalszym ciagu jest to urocza lektura! :-)